Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 
©2006-2009 ~ellaine
:iconellaine:

Artist's Comments

Air stands still
And I can't move
Time has stopped
At one look through
Colours fade the walls out loud

Something inside me says
I am still waiting for the hurricane
And where is the missing piece?
You have taken it
And a part of me

Downstairs scares me
Outside sounds like ghosts are
quietly playing vibes
Days in shape of hide me, please

Even mirror cries
With empty tears

Home has the echo as a friend
So I leave the bed unmade
All day



Pati Yang - Air stands still
--------------------------------------------------------------

EDIT 08.2008 : I'm in a mood for repaintings lately and this picture was high on my list of things that needed to be redone. I hope you will like the new version, it suits the new DollHouse better too. And I know the leaf is still out of blue and quite disconnected, but I still like it too much to absolutely remove it;p

Alexander Rittenberg, my character from DollHouse.

P.S. And if it happens that he reminds you of character XYZ from story XYZ, just be so kind and bite your tongue (or rather fingers) and don't tell me about it. Because I'm really not interested and don't want to know. Really, really, NOT.

Comments


love 22 22 joy 4 4 wow 8 8 mad 0 0 sad 1 1 fear 0 0 neutral 0 0
:iconshavera:
So very beautiful! I love the work on the face especially, the way the skin tones have a light texture to them, making his face look so real! Lovely colors and atmosphere as well! Lovely backround as well, I love how it gets so lost there in the back and it just blends in! Wonderful piece!

--
[link]

My forums!
:iconalvonia:
Lovely. I love the sephia tones.
:iconspacecadet221d:
I know that feeling.
And you portray it absolutely stunningly.
Amazing work ^_^
:icongrisznak:
Ja tu wracam do domu, a ty mi fundujesz na dobry wieczór taki szczękopad...
Wiesz co ci powiem? Że z ostatnich prac z tym panem, ta wizja chyba najbardziej mi odpowiada. Tym razem żaden jełop nie powinien go pomylić z Amonem czy Snapem (choć diabli wiedzą, co niektórym do głowy przychodzi). Jest chłop taki jaki w oczach mojej wyobraźni był mniej więcej od początku, o dziwo co do niego miałem zawsze jasniejsze wyobrażenia niż względem Ivory.

Kolory faktycznie ładnie dobrane, mamy już Ryśka Zimowego, teraz Jesienny, może jeszcze zostali Letni i Wiosenny, co?

A z tego domku powoli robi sie twój znak firmowy, może go na exlibris przerobisz? Tylko jakoś latarni nie widzę...Ale Rychu jest świetny, zresztą wszystkie Ryśki to porządne chłopy.

--
"Every thing possible to be belived is an image of truth."
William Blake
:iconobyvatell:
Coraz bardziej mnie zadziwiasz... Realizm w wyrazie twarzy Richarda jest dowodem na to, ze pomimo i tak ogromnego juz doswiadczenia wciaz robisz postepy. No i, niby taka drobnostka, ale.. Liść na pierwszym planie Ci swietnie wyszedl :) ogolnie praca trzyma klimat.

Ano i odnosze wrazenie, ze troche Richarda odmlodzilas ;]

--
"All that we see or seem,
Is but a dream within a dream"
-Edgar Allan Poe
:iconellaine:
Ha, zażyłam Cię jednym słowem!;p
Sama się zażyłam szczerze mówiąc, bo w ogóle nie planowałam tego bazgroła, sam się przyplątał. A nie, zaraz, trochę inaczej to było, uśmiejesz się pewnie. Otóż po naszym ostatnim spotkaniu i oglądaniu Powrotu króla naszła mnie ochota znowu na nasmarowanie Faramira, no i jakimś dziwnym cudem pomysł na Faramira przycupnietego z książką pod Białym Drzewem skończył właśnie tak...

Rysujac go wziełam sobie do serca Twoje zażalenia i reklamacje, cieszę się, że wyszedł, jak powinien, w suie mnie ta wersja też najbardziej odpowiada. Mam poczucie, że Rysiek wygląda tak, jak powinien wyglądać i uż. I chyba w końcu przestanę się z tym moim wyobrażeniem bić - skoro taki sobie chce być, niech mu będzie.

To zabawne, w takim razie, faktycznie cztery pory roku mi wyjdą niedługo. Ale tego zimowego to by sie przydało porządnie przemalować, bo fatalny jest.

Sęk w tym, że domek do mnie nie należy, ktos go sobie kupił. Ale z tłem poszłam na łatwiznę, przyznaję;p

A tak przy okazji...

Idąc za Twoim przykładem kupiłam sobie dzisiaj wspomnienia pani d'Oberkirch, będę czytać^^
A biografia Antosia wyniesie Cię 31 złociszy (ha, a nie 300), w przeliczeniu 8 groszy od storny za 387 stron. Dobrze ja to licze? Plus bindowanie i okładanie? Bo na miejscu robia, ja swój egzemplarz od razu zaniosę.

--
"When critics disagree the artist is in accord with himself" - Oscar Wilde
:icongrisznak:
Hehehehe...Faramir...ten którego zabili, czy ten który się utopił?
Tak sobie nieco nieśmiale pomyślałem, że na ten rysunek wpływ miała nasza debata pt "Jak właściwie powinien wyglądać Rysiek". Cieszę się że mogłem pomóc i ufam, że to faktycznie pozostanie wersją finalną.

Bindowanie nie powinno przekroczyć pięciu złotych, więc wyślę ci jutro forsę. Oscar właśnie skończyłem, a trzeci tom pewnie kupię w grudniu - styczniu, więc jak znalazł robota na jesienne wieczory (choć zestawiwszy mój talent językowy i rozmiar tej ksiązki, skończe ją pewnie jesienia ale 2008).

Za moim przykładem...czuję się zaszczycony. Sporo tam ciekawostek o samej epoce, o rewolucji nic tam za bardzo nie znajdziesz, ale jeśli chodzi o obyczajowość i życie arystorkacji "pięć minut przed" to jest to kopalnia wiedzy. Poza tym za dużo takich rzeczy u nas nie wydano.

--
"Every thing possible to be belived is an image of truth."
William Blake
:iconlord-angelous-draven:
very beautiful....it has a warm feeling to it

--
The songs of the dead are the lamenations for the living
angelousdraven@myspace
:iconlady-yvaine:
Zakochalam sie. Tak jak ty w kociaku- tak ja w tej pracy. Pamietalam te, ktora ta byla inspirowana. Umiesz poprawic humorek Asiu w jesienne wieczorki. Kolorki- niby takie jesienne a takie hm.. na pewno cieszace moje oczko. :) I to swiatlo na policzku- majstersztyk. Wiem, wiem powtarzam sie dosc czesto- ale to moim skromnym zdaniem twoja najlepsza pracka. Zreszta swiadczy tez o tym fakt- ze od teraz na te pracke bede patrzyla dosc czesto bo jest moja obecna tapetka.
Szkoda tyko ze nie masz print konta :(, bo chetnie powiesilabym to sobie w duuzym formacie (niezaleznie od ceny) na mojej zielonej scianie.
Pozdrawiam bardzo cieplo :glomp:

--
I sure got my feathers burned but I'm stronger than the flames
:iconellaine:
Jejku jej, dzękuję pięknie za wszystkie komplementy, cieszę się jak zawsze, że się podoba^^. To dobrze, że co któraś nastę;pna jest ta najlepsza, to oznacza, że się rozwijam. Więc cieszy tym bardziej :hug:

Print konto posiadam przy okazji subskrypcji, ale za chińskiego boga nie umiem tego obsłużyć, przeczytałam cały tutorial, próbowałam kilka razy coś wrzucić i nigdy mi nie wychodzi...

--
"When critics disagree the artist is in accord with himself" - Oscar Wilde

Details

October 6, 2006
187 KB
187 KB
960×787

Statistics

230
1,262 [who?]
20,175 (0 today)
0 (0 today)

Site Map